Zamek w Niedzicy

niedz0140a

www.zamekwniedzicy.pl

Zamek w Niedzicy

Zamek ten jest niezwykle atrakcyjnym i popularnym miejscem wśród turystów. Przewodnicy prowadzący wycieczki po tych terenach uważają jego zwiedzenie za żelazny punkt programu przed następna atrakcją, jaką jest spływ Dunajcem zaczynający się nieopodal, w Kątach. Zamek posiada własny płatny parking, lecz pojazdy można również pozostawić na miejscach parkingowych przy drodze, pomiędzy zamkiem i zaporą.

Wzdłuż dróżki prowadzącej od kasy zamkowej, w dół, do zapory, znajdują się drewniane kioski z pamiątkami oraz wyrobami regionalnymi. Do lat ’90 u stóp zamku znajdował się most wybudowany na drodze z Czorsztyna do Spiskiej Starej Wsi na Słowacji. Idąc ścieżką wśród drzew można było dojść do zamku od strony północno-zachodniej, mając po prawej stronie drewniane chaty dawnego podzamcza. Pod zamkiem, przy Dunajcu, znajdował się folwark Kapuśnica wraz z gorzelnią i karczmą która ponoć jeszcze po II w.ś. była miejscem zabaw. Przy moście aż do roku 1976 zaczynał się spływ Dunajcem, lecz w związku z budową zapory przystań została przeniesiona do Sromowiec Niżnych­Kątów. Do lat ’80 istniała również platforma widokowa okalająca wzgórze zamkowe, mniej więcej w połowie jego wysokości. Przy samym zamku na obecnym parkingu również stały drewniane zabudowania gospodarcze. Do zespołu zamkowego, oprócz samego zamku należy wozownia oraz spichlerz.dscf3735

Wozownia

znajduje się po drugiej stronie parkingu, natomiast drewniany spichlerz z ekspozycją spiskiej sztuki ludowej można zobaczyć po drugiej stronie ulicy, naprzeciwko budynku z restauracjami zwanego „leśniczówką”. Gdy miniemy spichlerz, po lewej stronie znajduje się Celnica,
drewniany budynek również należący do zespołu zamkowego. Jest to dawny budynek straży granicznej i celnej, przeniesiony tutaj z granicy polsko­czechosłowackiej i zaadoptowany na budynek z pokojami gościnnymi. Kontynuując marsz i skręcając w prawo, czyli w drogę naprzeciwko Celnicy, w krótkim czasie dojdziemy do cmentarzyka rodziny Salamonów, ostatnich właścicieli zamku. Za żeliwną furtką, u podnóża wapiennej skałki znajduje się kilka rodzinnych grobowców.

Kasa zamkowa

znajduje się przy bramie wjazdowej na parking, grupy oprowadzane są z przewodnikiem. W sezonie należy się liczyć z dosyć długim oczekiwaniem na wejście do zamku, co jest związane z jego ograniczoną przepustowością. Przez bramę i sień wjazdową wchodzimy na dziedziniec zamku dolnego. Na zamku dolnym znajdują się pokoje gościnne, wyposażone stylowo w meble z epoki, oraz biura zamku. Patrząc przez dziedziniec widzimy tzw. basztę kapliczną z biblioteką, mając za plecami wejście do dawnej kuchni. W czasach gdy na zamku znajdował się Dom Pracy Twórczej dla członków Stowarzyszenia Historyków Sztuki, zamek posiadał własną kuchnię, która serwowała doskonałe potrawy dla mieszkańców zamku a podawane one były w jadalni, czyli dawnej sali balowej. Przez jakiś czas funkcjonowała również kawiarnia dla turystów, znajdująca się w chłodnych, kamiennych piwnicach.

Na zamek średni przechodzi się przez bramę z kamiennym progiem, spod którego, jak głosi legenda, miano wydobyć inkaskie kipu. Drewnianymi schodami w górę i po lewej stronie znajdują drzwi do stylowo umeblowanych pomieszczeń, w których znajdują się również pamiątki ostatnich właścicieli. Idąc stromymi schodami w lewo do góry dojść można to tarasu zamku średniego z którego można zobaczyć ruiny zamku w Czorsztynie.
Kontynuując zwiedzanie dochodzimy do piwnic zamku górnego, z narzędziami tortur oraz niewielkim odcinkiem chodnika wydrążonego w skale, tzw. „wycieczki”, który miał prowadzić poza mury zamku. Na zamku górnym znajduje się następny dziedziniec z głęboką studnią kutą w skale, kilka następnych ekspozycji oraz kolejny taras z doskonałym widokiem na zaporę. W pobliżu zamku nietrudno o zakwaterowanie i wyżywienie.

img_20161001_164435148_hdra

Historia zamku

Zamek w Niedzicy jest warownią górską wybudowaną na wyniosłej skale nad Dunajcem, na skraju Pienin Spiskich. Gdy po śmierci Bolesława Chrobrego niestabilne granice Polski, które sięgały Wagu, Cisy i Dunaju zaczęły się cofać ku północy, kolonizację terenów Zamagórza rozpoczął węgierski ród Berzewiczych. Granica polsko-węgierska oparła się wówczas na linii Dunajca i Białki. Z początkiem XIV w. niejaki Kokosz z Brzozowicy posiadał obszar Magury Spiskiej aż po Dunajec. Pierwsza pisemna wzmianka o zamku pochodzi z 1325 r.  W 1327 r. Kokosz Berzewiczy zastawił niedzickie włości żupanowi spiskiemu, Wihelmowi
Drugethowi, który przebudował niewielki gród.

Po śmierci Drugetha w w1342 r. dobra niedzickie stały się królewszczyzną, jednak już pięć lat później król Ludwik Węgierski zwrócił je za odszkodowaniem Berzewiczym­-Schwarz z linii łomnickiej. W 1412 roku Władysław Jagiełło udzielił pożyczki królowi węgierskiemu Zygmuntowi Luksemburskiemu w wysokości 37 tysięcy kóp srebrnych groszy praskich. W zastaw otrzymano 13 miast spiskich, a zgodnie z aktem zastawnym w zamku niedzickim miał nastąpić zwrot tej kwoty, co nigdy nie nastąpiło. W latach 1431 i 1433 na stoku wzgórza w pobliżu zamku stanęły obozem wojska husyckie i stąd nazwa tego miejsca, zwanego Taborem. Schwarzowie rozbudowali zamek górny, na dziedzińcu wykuto głęboką studnię, a wał ziemny na podzamczu zastąpiono murem.
W 1463r. Jan Schwarz, zastawił zamek żupanowi spiskiemu Emerykowi Zapolyi, w którego ręce przeszedł po śmierci Schwarza w 1470r. Nowemu właścicielowi zamek zawdzięcza dalszą rozbudowę. W tym czasie rozpoczęto również drążenie tunelu, który nie został ukończony, a który można zobaczyć w salach tzw. więzienia na zamku górnym.W roku 1487 właścicielem zamku stał się brat Emeryka, Stefan Zapolya, którego dziećmi byli Jan, późniejszy król Węgier, oraz Barbara, żona króla Zygmunta I Starego. W 1507r. Jadwiga Zapolya pochodząca z Piastów cieszyńskich przekazuje zamek Andrzejowi Horvathowi, jako część należności za kupioną od niego Likavę.

W 1528r. Jan Zapolya, obrany na króla przez szlachtę węgierską a walczący z Ferdynandem, popieranym przez magnaterię, przekazuje dobra dunajeckie oraz żupaństwo spiskie wojewodzie sieradzkiemu Hieronimowi Łaskiemu, barwnej postaci, który wcześniej pojechał dla niego z misją dyplomatyczną na dwór sułtana Sulejmana Wspaniałego. W tym czasie zamek niedzicki był rękach Ferdynanda, zarządzany przez podstarościego spiskiego, Stefana Potturniańskiego. Piotr Kostka z Ostrawy zdobył go z zaskoczenia a sam Potturniański został ścięty. W 1534 r. Łaski został uwięziony przez Zapolyę, a po uwolnieniu stał się zwolennikiem Ferdynanda, który w 1535 r. potwierdził poprzednie nadania. Lata 1533-­35 to czas w którym zamek został opanowany przez różnej maści raubritterów, napadających na okoliczną szlachtę i kupców.
W 1538 r. Łaski zastawił zamek Janowi Horvathowi z Paloczy.W 1564r. zamek wrócił w ręce Olbrachta, syna Hieronima Łaskiego, jednak w 1584 r. zamek ponownie przechodzi w ręce rodziny Horvathów po tym, gdy Jerzy, syn Jana, bierze go w zastaw, a następnie wykupuje. Jerzy Horvath nadaje zamkowi nowy charakter, znacznie go przebudowując, o czym świadczy tablica nad obecną bramą wjazdową.
W 1670 r. dobra dunajeckie zostają zastawione pochodzącej z Włoch rodzinie Giovanellich. W 1683 r. zamek został zdobyty przez antyaustriackie oddziały powstańców Thokolyego dzieki użyciu armat z Lewoczy. Giovanelli uciekł do Krakowa po wykupieniu się olbrzymią kwotą. W tym samym roku również rozbójnicy Salantsyego złupili zamek.
Po upadku powstania wrócił w ręce Józefa Giovanelliego ożenionego z Elżbietą Horvath. Po śmierci Jana Giovanelliego w 1776r. zamek przeszedł w ręce bratanka Elżbiety, Franciszka Horvatha.Zamek był wówczas w opłakanym stanie, przez walki i oblężenia w XVII i XVIII w. Horvathowie zamieszkali w zamku niedzickim dopiero w 1817 r. po pożarze zamku w Paloczy, gdzie rezydowali.
W latach 1821-­23 Andrzej Horvath dokonał przebudowy i restauracji nowej siedziby, nadając mu charakter wiejskiej rezydencji magnackiej. Kornelia Horvath w 1834 r. wyszła za mąż za Alapi Salamona, a po śmierci męża podzieliła majątek między synów. W połowie XIXw. część zamku została uszkodzona przez pożar. W 1920r.Rada Ambasadorów, której koalicja zwycięskich państw powierzyła rozstrzygnięcie sporu granicznego z Czechosłowacją po pierwszej wojnie światowej, przyznała Polsce 14 wsi z północnej części Zamagórza Spiskiego z Niedzicą i zamkiem.

Ok. 1930 otoczenie zamku, po likwidacji sąsiadującej z nim zabudowy folwarcznej, zostaje uporządkowane i przekształcone w park. W 1931 władze polskie ustawą sejmową doprowadzają do likwidacji, zachowanej przez właścicieli dóbr niedzickich, pańszczyzny w formie tzw. stosunków żelarskich.
Pokoje zamku średniego z obrazem hrabiny Salamon Była to dobrowolna umowa pomiędzy właścicielem zamku a mieszkańcami wsi. W zamian za określone dobra, m.in. kawałek ziemi uprawnej oraz ziarna na zasiew, zobowiązani oni byli do odrobienia właściwej ilości dni na rzecz właściciela dóbr .

Ostatnią właścicielką zamku była hrabina Ilona Bethlen Salamon, przebywająca na zamku do 1943r. W czasie II W.Ś. polski Spisz był przyłączony do tzw. państwa słowackiego a w 1945 po zakończeniu drugiej wojny światowej wraca do Polski w granicach z okresu międzywojennego.

Pod koniec wojny zamek zostaje zdewastowany i całkowicie ograbiony. Majątek Salamonów rozparcelowano na mocy komunistycznego dekretu PKWN o reformie rolnej z dnia 6 września 1944 r. Zamek przechodzi na własność skarbu państwa.
W 1949r zamek z najbliższym otoczeniem przejmuje Ministerstwo Kultury i Sztuki i przekazuje w użytkowanie Stowarzyszeniu Historyków Sztuki, które tworzy w nim Dom Pracy Twórczej i Muzeum. Opiekę konserwatorską nad zespołem zamkowym sprawuje Kierownictwo Odnowienia Zamku Królewskiego na Wawelu. Cały obiekt przechodzi kilka etapów prac konserwatorsko­renowacyjnych i adaptacyjnych. Gruntowne zabezpieczenie konstrukcyjne ruin zamku górnego umożliwiło urządzenie w nim pomieszczeń muzealnych i tarasów widokowych. W 1963r. zamek został udostępniony dla turystów, będąc stopniowo restaurowany.
Godziny otwarcia: ­Od początku maja do końca września 09:00 ­ 18:30 Codziennie. ­Od początku października do końca kwietnia 09:00 ­ 15:30. Z wyjątkiem poniedziałków.

Legenda o skarbie Inków

Jedną z atrakcji i ciekawostek niedzickiego zamku jest legenda o Sebastianie Berzewiczym, Inkach i ich skarbie. Powstało na ten temat kilka książek i wiele publikacji prasowych, lecz skarb wciąż pozostaje ukryty. Ponoć.
W XVIIIw. Sebastian Berzewiczy, członek rodziny do której przed wiekami należała niedzicka warownia, po burzliwej podróży dotarł do Peru w Ameryce Południowej, ówczesnej hiszpańskiej kolonii. Ożenił się tam z córką wodza inkaskiego i wkrótce narodziła im się córka, której dano na imię Umina. Gdy ok. 1781 r. wybucha powstanie przeciwko hiszpańskim najeźdźcom jego przywódcą zostaje Tupac Amaru. Niestety, upada ono po pięciu latach, a jego przywódca zostaje stracony. Jedynym pretendentem do inkaskiego tronu zostaje bratanek Tupaca o tym samym imieniu, który wcześniej ożenił się on z Uminą.

Wobec niebezpieczeństwa grożącego jego rodzinie, Sebastian decyduje się na wyjazd wraz z córką i jej mężem do Włoch, gdzie przebywają do 1797 r. i gdzie na świat przychodzi Antonio, syn Uminy i Tupaca Amaru. Mąż Uminy, który zabrał ze sobą część inkaskiego skarbu zostaje wkrótce zamordowany przez hiszpańskich szpiegów, wobec czego Berzewiczy w trosce o rodzinę musi kontynuować ucieczkę. Udają się na Węgry i wkrótce zmieszkują na zamku w Niedzicy, który był wtedy własnością rodziny Horvathów z Paloczy. Ale i tu nie mogli się czuć bezpiecznie. Umina otrzymuje cios zatrutym ostrzem przez przekupioną służbę i zostaje pochowana pod kaplicą zamkową.

Sebastian wkrótce spisuje ze swoim bratankiem Wacławem Benesz-­Berzewiczym z Krumłowa na Morawach akt adopcyjny, w którym Wacław zobowiązuje się do opieki nad małym Antoniem Tupac Amaru. Staje się to na niedzickim zamku, w dniu 21 czerwca 1797, w obecności Rady Emisariuszy Inków. Sebastian wkrótce dokonuje żywota w klasztorze Augustianów w Krakowie. Wacław zabiera Antonia, którego wpisuje do ksiąg parafialnych jako Antonia Wacława, syn Wacława i Anny Benesz. Antoni Benesz umiera w 1877 r. mając dwie córki i dwóch synów, Antonia i Wilhelma.

W 1946 r. pojawia się w Niedzicy Andrzej Benesz, podający się za wnuka Ernesta. Twierdził on,
że w archiwach jednego z krakowskich kościołów odnalazł akt adopcyjny Antoniego, w którego czwartym punkcie Wacław zobowiązał się do ukrycia kipu otrzymanego od Rady Emisariuszy Inków. Miał to być testament Inków z dokładnymi miejscami ukrycia ich skarbów, a jednym z nich, oprócz zamku niedzickiego, miało być jezioro Titicaca i zatoka Vigo. 31 lipca 1946 r. spod kamiennego progu bramy zamku górnego, w obecności świadków, zostaje wydobyta przez Andrzeja Benesza ołowiana tuba zalutowana na końcach. W niej znaleziono pęk rzemieni z węzłami i trzema złotymi blaszkami na końcach. Andrzej Benesz zginął w wypadku samochodowym, a dalsze losy zagadkowej zawartości tuby pozostają nieznane.

www.zamekwniedzicy.pl

dsc_0078